Niezdrowa zdrowa żywność, czyli jak można dać się zrobić w jajko

Na wstępie chcę powiedzieć, że będę smęciła w tym poście.

W dniu wczorajszym kupiłam sobie 2 opakowanie wafli ryżowych firmy GoogFood, patrze ... oooo! o różnych smakach!

Super, kupiłam serowe i paprykowe, nie zważając na nic - w końcu zdrowa żywność. Zjadłam na podwieczorek. Z wędliną 3 (czyli ponad 150 kcal), kurczę po 20 minutach chciało mi się pić i czułam się nienaturalnie głodna.... poszłam zjadłam 2 kolejne +100 kcal, i dalej głodna +50 kcal.

I przestałam jeść z rozsądku a nie z najedzenia. Dziś rano stwierdziłam, że sprawdzę skład wafli, którymi się tak chętnie zajadałam...





Jakże przykro mi się zrobiło gdy w składzie znalazłam E621 - glutaminian sodu, który ma własności narkotyczne i jest mega niezdrowy.

Troszkę informacji od cioci Wikipedii:

Glutaminian sodu bywa uznawany za przyczynę tzw. syndromu chińskiej restauracji – choroby związanej z nadmiernym spożyciem glutaminianu sodu lub nadwrażliwością na niego. Objawy to zawroty głowy, palpitacje sercanadmierna potliwość i uczucie niepokoju, notowane po spożyciu posiłku w azjatyckich restauracjach. Jednak dokładna weryfikacja danych[6] nie potwierdziła, aby przyczyną tych dolegliwości był glutaminian sodu, zaś pewne typy reakcji alergicznych na potrawy kuchni chińskiej mogą być powodowane innymi jej składnikami, jak np. grzyby, orzechy i zioła.

Gdzieś czytałam, że jednak były przeprowadzane badania na zwierzakach laboratoryjnych,  które były karmione  chipsami oraz innymi produktami z zawartością E621, po pewnym czasie dochodziło do nieodwracalnego uszkodzenia w ich mózgach.

Cała ta sytuacja pokazała mi jak zwodnicze potrafi być zaufanie do marki. Więcej nie sięgnę po produkty tej firmy, pomimo że są bardzo smaczne!

Orcia Kochanowska

Phasellus facilisis convallis metus, ut imperdiet augue auctor nec. Duis at velit id augue lobortis porta. Sed varius, enim accumsan aliquam tincidunt, tortor urna vulputate quam, eget finibus urna est in augue.

12 komentarzy:

  1. ja też unikam glutaminianu sodu, szkoda zdrowia na takie paskudztwo

    OdpowiedzUsuń
  2. do tej pory badania nie udowodniły szkodliwości na ludziach, aczkolwiek jak coś paprykowe lub serowego może być zdrowe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dusiu:

      Doświadczenia ze zwierzętami pokazują trwałe uszkodzenia mózgu
      Polepszacz smaku glutaminian podano w ramach doświadczeń szczurom serwując im zupy w proszku czy chipsy ziemniaczane. Trwałe uszkodzenia mózgu ujawniły się u wszystkich zwierząt a u ciężarnych szczurów embriony nie były w stanie wytworzyć sprawnie funkcjonującego systemu nerwowego. Takie noworodki nie byłyby w stanie przeżyć w przyrodzie na wolności. Przy poważnych uszkodzeniach mózgu np.: udarze mózgu do uszkodzenia dochodzi nie tylko poprzez brak tlenu ale przede wszystkim poprzez wydzielający się ze zniszczonych komórek glutaminian.http://prawdaxlxpl.wordpress.com/2010/04/23/glutaminian-sodu-e621-w-wiekszosci-produktow-bardzo-szkodliwy/

      Na ludziach nie, ale na szczurach już tak. Natomiast paprykowe może być zdrowe, serowe owszem - powinno dać mi do myślenia.

      Usuń
  3. jak to trzeba być czujnym! staram się czytać skład ale ostatnio złapalam się na tym że po przeczytaniu wszystko odkładam na półkę, maślanka z mleka proszku, jogurt z g-f, ser żółty gumiasty, sok to głównie cukier i barwniki itd. Trudno samemu krowę chodować, ale naprawdę się jeść odechciewa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem chyba skłonna zacząć hodować. Prawda mój błąd, że nie poczytałam. Powinno od ręki mi się włączyć żółte światło. Ale oceniam to jako, żerowanie na naiwności konsumentów takich jak ja.

      Usuń
  4. Jak ceniona marka potrafi nas szynko do siebie zniechecic ...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja od jakiegoś czasu w sklepie dokładnie sprawdzam etykiety, często kupuję wodę o smaku cytryny(mój synuś uwielbia) i przyznaję że woda wodzie nie równa, ileż w niektórych jest różnej chemii.

    OdpowiedzUsuń
  6. zapraszam do zabawy liebster award

    OdpowiedzUsuń
  7. To ja obecnie się zajadam waflami z Kupca i nie dość, że są mega dobre to nie mają żadnych takich świństw :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam te kupca i przy nich zostanę ;) Są niezawodne.

      Usuń
  8. Wiem co czujesz! Ja jako świeży cukrzyk - musiałam zacząć jeszcze wnikliwiej czytać etykiety i tak np. węglowodany to tez cukry, a moje ulubione płatki zbożowe z suszonymi jabłkami i rodzynkami- także znanej firmy mają w swoim składzie 60gram cukru w 100g porcji. Straszne. A poza tym mam przykład Babeczki u której często kupuję ubrania - w pewnym momencie zjadała 2 opakowania takich wafelków ryżowych dziennie po 3 miesiącach okazało się iż przytyła 6 kg i wtedy się opamiętała, ale sama mówiła,ze były bardzo uzależniające - tylko niestety nie wiem jakiej firmy były te wafle. Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety Marto, tak to jest z tą zdrową - niezdrową żywnością, człowiek naiwny. Wniosek prosty! Trzeba czytać.

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, gdy zostawisz ślad po sobie. A jeszcze fajniej jak dodasz do obserwowanych. :)