Odpowiedź na "Co potrafi wątroba" i śmierdzące mięso!

Czyli ciąg dalszy, kładzenia do głowy facetom, że smażenie jest złe!

W poniższym poście prezentuję lżejszy wariant potrawy Marcina z bloga: 5 Smaków. Jedź lokalnie.

Już teraz wam zdradzę, że moja potrawa poleciała do sedesu. Czemu? Zapraszam do lektury!

Składniki:


  • 1 jajko
  • 0,5 kg ziemniaków
  • trochę mięsa - ja użyłam mielonego z indyka z indykpolu.
  • Ulubione przyprawy.
  • Warzywa na surówkę.


Składniki.

Wykonanie:
Mięsko mielone doprawiamy przyprawami, formujemy w kotleciki.
Ziemniaki trzemy na tarce, odciskamy sok, dodajemy 1 jajko i przyprawy.
Powstałą masę rozkładamy na blasze jako (w moim przypadku) 3 placuszki.
Kładziemy mięsne kotleciki. Przykrywamy pozostałą masą ziemniaczaną.
Zapiekamy w piecu przez około 50 minut na 180stopniach.

Ja podałam z surówką z sałaty, pomidorów, fety i czerwonej cebuli. Miało być jeszcze zaziki do tego ale ogórek mi się skończył.




Niestety moje danie poszło do kosza na śmieci, nie dlatego, że nie da się Marcina wersji odchudzić, ale dlatego, że mięso po upieczeniu śmierdziało. Nigdy więcej nie kupię gotowego mięsa mielonego. A FUUUUJ!

Natomiast chciałam tym postem udowodnić Marcinowi, że można to samo zjeść nieco lżej i lepiej dla wątroby oraz całego organizmu.


Orcia Kochanowska

Phasellus facilisis convallis metus, ut imperdiet augue auctor nec. Duis at velit id augue lobortis porta. Sed varius, enim accumsan aliquam tincidunt, tortor urna vulputate quam, eget finibus urna est in augue.

2 komentarze:

  1. Pomysł świetny w piekarniku. A co do mięsa mielonego nie jadam kupnych, wolę sama zmielić mięso bo wiem co jem. A wydawałoby się że taka dobra firma z której miałaś mięso.Szkoda tylko twojej pracy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myszko, wkurzona jestem strasznie! Zrobiłam gryza na spróbowanie dopiero przy 2 poczułam co jest grane. Czuje się okropnie. Oddałam po godzinie całą zawartość żołądka. Idę na noc do kina, a tu taka przygoda... :(

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, gdy zostawisz ślad po sobie. A jeszcze fajniej jak dodasz do obserwowanych. :)