#Nonsesny: Dieta ciasteczkowa





Czy podczas serwowania po internecie zdarza Wam się trafić na takie kwiatki, że zastanawiacie się nad tym dokąd zmierza świat?



Ostatnim takim smaczkiem jest news o diecie ciasteczkowej. Już sama nazwa podpowiada jaki jest główny zamysł diety jest taki, że w ciągu doby możemy zjeść 6 ciasteczek (bardzo specyficznych - do kupienia w sklepach. Niech żyje przemysł dietetyczny!) + niskokaloryczny obiad. 

No ludzie kochani! Ja rozumiem ,,Amieryka,, i jej dziwactwa, trzeba przymknąć oko. Na miłość boską, czy ktoś może być aż tak naiwny, aby wierzyć, że to może być zdrowa i skuteczna na długą metę dieta? 

Oczywiście o diecie zrobiło się głośno dzięki "amierykańskiej" celebrytce Kim Kardashian, która to zachwalała dietę.

Pytam się gdzie rozsądek? Jak tak mono-składnikowa dieta może być dobra dla naszego organizmu? Odchudzajmy się, ale zdrowo i z głową, nie popierajmy głupoty, która jest ostatnio bardzo modna. 

Trafiliście na podobne nonsensy dietetyczne buszując w sieci?

Orcia Kochanowska

Phasellus facilisis convallis metus, ut imperdiet augue auctor nec. Duis at velit id augue lobortis porta. Sed varius, enim accumsan aliquam tincidunt, tortor urna vulputate quam, eget finibus urna est in augue.

5 komentarzy:

  1. 6 ciasteczek i obiad jako dieta?

    No cóż... trzeba więc zapłacić celebrytce, która nie wstydzi się polecać wszystko, za co jej płacą, aby znaleźc klientki... takie dosyć bezrefleksyjne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety często dajemy sobie robić wodę z mózgu. To przykre, ale często nawet bardzo ogarnięte życiowo kobiety dają się łapać w sidła skutecznego marketingu.

      Usuń
  2. Z tego wynika, że pół życia jestem na diecie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihi, a ja to nawet na kilku - co to jest 6 ciasteczek.

      Usuń
  3. Hehe, dobre :) Już widzę jakie byłyby efekty tej diety :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, gdy zostawisz ślad po sobie. A jeszcze fajniej jak dodasz do obserwowanych. :)