Smutno? Źle? Co tam Ci w hormonach gra.





Gdy przychodzi zwątpienie we własne szczęście.

Przecież jestem szczęśliwa, mam kochanego chłopaka, cudowne plany na przyszłość. Wspólny dom, rodzinę i przyjemną codzienność. Ale coś nie gra. Nie w związku, więc gdzie? W pracy? Pewnie! Tam zawsze coś nie gra, ale takie uroki pracy. To jednak dalej nie to. Wewnętrzny niepokój, przygnębiające rozmyślania dokąd zmierzam, jaką drogą podążam. Co jest w życiu najważniejsze. Być czy mieć?

Jak ja nie lubię jesieni! Zawsze mnie przygnębia. Przecież to bzdura, zawsze lubiłam jesień. Piękne kolorowe liście, dynie, grzyby, przyjemny chłód. Co jest nie tak? Coś jest nie tak? Nie wiem.

Mniej więcej od pewnego czasu taki mętlik w głowie towarzyszy mi w głowie. Czuję się totalnie rozbita, emocjonalnie przede wszystkim, tymi wahaniami nastrojów. Wiem, że jestem szczęśliwym człowiekiem. Mam to co chciałam w życiu mieć i co jest potrzebne do szczęścia. No poprawiłabym nieco kondycję i byłoby git! Więc nie wiem co jest na rzeczy... aż w końcu przypominam sobie, że jutro będzie okres! 

TAK TO TO! Zdajecie sobie sprawę jak hormony działają na nas kobiety? :) Potrafią być maszyną napędową do działania, uśmiechania się, ale również potrafią zrobić niezłe zamieszanie w drugą stronę. Mnie potrafią nieźle wystraszyć, że znów przychodzą stany depresyjne, a tutaj psikus, to tylko PMS i wszystko co do około niego. 

Bądźmy świadome naszego ciała i tego jakie zmiany w nim zachodzą. Jest Ci źle? Nie wiesz czemu? Zastanów się chwilkę w jakim dniu cyklu jesteś, może to jest problem. Jak u mnie. Może nie jest to nic odkrywczego, ale uwierzycie, że ja dopiero teraz dorosłam do tego odkrycia? Że mój stan emocjonalny jest związany z tym co mój układ hormonalny aktualnie wyprawia. 

I wiecie co? Lepiej mi gdy wiem z jakiego powodu mam smutne myśli, bo za parę dni odejdą. I wiem, że jestem nadal szczęśliwym człowiekiem, tylko hormony szaleją. :)

Nie chcę Wam robić wykładu o tym czym są hormony, jakie występują, co się dzieje gdy nie grają. To powinien powiedzieć lekarz - nie ja - blogerka. Chciałabym tylko abyście drogie Czytelniczki wyciągnęły z tego wpisu jeden wniosek, no może dwa!

a) Hormony wpływają na nasze myśli, czyny i samopoczucie, postrzeganie szczęścia i życia.
b) Obserwuj swoje ciało i jego reakcje na cykl miesiączkowy. Poznaj siebie. 

P.S. Ugotujemy coś fajnego, na przekór hormonom?! :) Kto jest za?

Jeśli chcesz poczytać więcej o cyklu miesiączkowym, zapraszam tutaj: http://drogadosiebie.pl/ciaza/dni-plodne/


Orcia Kochanowska

Phasellus facilisis convallis metus, ut imperdiet augue auctor nec. Duis at velit id augue lobortis porta. Sed varius, enim accumsan aliquam tincidunt, tortor urna vulputate quam, eget finibus urna est in augue.

1 komentarz:

  1. Oj tak... Za każdym razem wpadam w ten sam dołek i leżę zaryczana gdzieś w kącie. PMS to zuo.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, gdy zostawisz ślad po sobie. A jeszcze fajniej jak dodasz do obserwowanych. :)