Orciolla - szybkie śniadanie i dzisiejszy zawrót głowy!

Od rana cały czas było coś do zrobienia. Non stop. Nic mocno wymagającego, ale a to świnką ściółkę, a to sprzątanie mieszkania, a to jakieś drobiazgi portalowe do zrobienia... i tak cały dzień.

Wybiła godzina 12:00 a ja jeszcze nie jadłam śniadania. Stwierdziłam - NIE! Rzuciłam wszystko i poszłam do kuchni. "Buszando" w lodówce skończyło się tym, że miałam na stole: szpinak, mielone z wczorajszego obiadu, tortille z biedronki i musztardę. Czemu nie?! Dodałam odrobinę jogurtu do musztardy i czosnku. Połowę kotleta pokroiłam w paseczki. Ułożyłam ładnie na tortilli posypałam szpinakiem "bejbi", polałam sosem. Zawinęłam, ugrillowałam bez tłuszczu.

W ten sposób zjadłam przepyszne i pożywne śniadanie. Kalorycznie około 300 kcal, w sam raz.







Pyszne było i cieplutkie to ważne w taką pogodę.

Orcia Kochanowska

Phasellus facilisis convallis metus, ut imperdiet augue auctor nec. Duis at velit id augue lobortis porta. Sed varius, enim accumsan aliquam tincidunt, tortor urna vulputate quam, eget finibus urna est in augue.

3 komentarze:

  1. Osobiście za szpinakiem nie przapadam ,ale jestem ciakwa jak smakuje w formie takich zwykłych lisci ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupełnie inaczej niż ten, którym faszerowano nas w przedszkolu. Polecam szpinak w tej formie!

      Usuń
  2. przegląd lodówki przynosi zawsze najlepsze efekty :D tortille uwielbiam - im więcej zieleniny, tym lepiej! mniami

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, gdy zostawisz ślad po sobie. A jeszcze fajniej jak dodasz do obserwowanych. :)