Podsumowanie dnia.

Ciężki dzień za mną, pełen wspomnień i przemyśleń, każda minuta z nutą nostalgii w tle. Było przyjemnie pomimo, że musiałam popłakiwać sobie oczywiście w kątach. Były chwile, że czułam się jak nastolatka. Były chwile bardzo głębokiej zadumy.



Ale, żeby nie było zbyt smętnie, to pochwalę się, że przyszła moja mata. Kupiłam za namową Jarki, powiem szczerze, że nie żałuję! Za małą kasę 32zł z przesyłką kupa zabawy, oczywiście nie obyło się bez problemów przy pierwszym uruchomieniu. Natomiast Jarka wszystko pięknie mi wyjaśniła!




Nie będę ściemniała, że wymiatam jak głupia na tej macie! Moje świńskie nóżki zawiązały się na parę supełków. Ale ubaw przy tym nie mały!



Dobranoc!

Orcia Kochanowska

Phasellus facilisis convallis metus, ut imperdiet augue auctor nec. Duis at velit id augue lobortis porta. Sed varius, enim accumsan aliquam tincidunt, tortor urna vulputate quam, eget finibus urna est in augue.

2 komentarze:

  1. Mata jest świetna i jak już mówiłam kocham ją nieprzerwanie od wielu lat ;)

    Dzień zadumy też jest czasem potrzebny, babcia na pewno się cieszy , że jej przepisy nie zostały zapomniane :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mata to cudowny wynalazek! Sama schudłam dzięki niej sporo! Zabawa świetna, a przy tym ile korzyści :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, gdy zostawisz ślad po sobie. A jeszcze fajniej jak dodasz do obserwowanych. :)